KICIA KOCIA

Kicia Kocia to pierwsza książkowa seria, którą zaczęliśmy kolekcjonować i możemy się pochwalić sporym zbiorem. Nie da się ukryć, że dzieci po prostu UWIELBIAJĄ Kicię Kocię. Ja mam do niej parę „kosmetycznych” zastrzeżeń, ale wypadają one blado w obliczu faktu, że dzieci zastrzeżeń do niej nie mają ŻADNYCH. Co ja tam wiem…

Autorką i ilustratorką serii jest Anita Głowińska. Lubię wspierać pracę rodaków, więc tym bardziej chętnie kupuję książki tej autorki. Do tego cena jest bardzo przystępna, więc nie szkoda wydać pieniędzy na kolejną, dziewiętnastą czy dwudziestą część, tym bardziej, że każda kolejna jest przyjmowana z niekłamanym entuzjazmem – to zwiększa motywację do zakupu. Dlaczego dzieciaki szaleją za Kicią Kocią? Bo, najprościej rzecz ujmując, jest miłą kociszką z dużymi oczami. Jak się śmieje to się śmieje od ucha do ucha, jak jej smutno to nie ma wątpliwości, że jest smutna, a jak się wkurza to tupie nogą i krzyczy NIE!!! Nie ma w niej nic dwuznacznego, niepokojącego. Dużą rolę odgrywają tu ilustracje – są wykonane ciekawą metodą, bo wyglądają jakby były namalowane farbkami przez dzieci. Chwiejna kreska, trochę niedokładne, bardzo proste i oczywiste. Ten mały/niemały szczegół zapewne sprawia, że dzieci z Kicią Kocią czują się swojsko, jakby przyszła z ich świata – przecież same „podobnie” malują. Jest prosto, kolorowo i zawsze kończy się szczęśliwie. Czegóż chcieć więcej?

Historie opowiedziane w tej serii są krótkie, przyczynowo-skutkowe, bez długich i skomplikowanych zdań, dotykają problemów dziecka (raczej w wieku przedszkolnym), wyjaśniają w prosty sposób emocje, które dziećmi powodują, oswajają z trudnymi sytuacjami. Jest to seria idealana dla dzieci od pierwszego do czwartego roku życia, góra piątego (okładka sugeruje „2-6” lat…mój czterolatek powoli odchodzi od Kici Koci, natomiast dwulatek zaczął okres fascynacji).

A jakie są moje zastrzeżenia? Ta seria wydaje się być troszkę „nierówna” tzn. niektóre części (znaczna ich większość) są strzałem w dziesiątkę, ale zdarzają się i takie, które są po prostu nudne i nie docieramy do końca, bo dzieci albo same brutalnie kończą czytać, albo się rozpraszają (tak mamy z częściami „Kicia Kocia zakłada zespół muzyczny” albo „Kicia Kocia w kosmosie”). Podobnie jest z ilustracjami – zdarzają się mniej udane rysunki, które mnie po prostu rażą. Chociażby taki Pacek (przyjaciel Kici Koci) jest dla mnie dosyć zagadkowy, bo wygląda jakby był poważnie chory – żółty z podkrążonymi oczami. Być może jest – tego nie wiem, co nie zmienia faktu, że jest strasznym brzydalem. Julianek (inny przyjaciel) też ma dosyć niepokojący wzrok i zaskakujące jak dla przedszkolaka hobby – w jednej części Julianek ćwiczy z hantlami na ringu bokserskim. No, nie ufam Juliankowi i koniec. Poza tym, postać Kici Koci jest w mojej ocenie…nudna – bez, nomen omen, pazura. Być może jest to spowodowane tym, że czytałam wszystkie książki z tej serii po, średnio, sto razy. Ale, powtarzam, co ja tam wiem! Dzieci UWIELBIAJĄ Kicię Kocię. Koniec kropka.

Poniżej, Kicia Kocia i przyjaciele w różnych odsłonach.

 

Seria Kicia Kocia

 

 

Kicia Kocia

 

 

Pacek

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Julianek

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

SERIA KICIA KOCIA

Tekst i ilustracje: Anita Głowińska

Wydawnictwo Media Rodzina

Cena okładkowa: 6,90 zł

Wymiary: 19 x 19 cm

Oprawa: miękka

Ilość stron: 24

Wiek: 1+ 2+ 3+ 4+ 5+

Please follow and like us:
2 komentarze

Add a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Podaj dalej!

  • Facebook
    Facebook
  • Instagram